Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
Czy wierzysz w duchy? 02/02/2026
27.02.2026, 11:13
Dopóki ktoś mi nie udowodni istnienia duchów, demonów i tym podobnych paranormalnych bytów, dopóty nie uwierzę w ich istnienie. Z jakiegoś powodu konsensus naukowców jest dość jasny w tej kwestii.
Konrad Curze
Konsensus jest taki, że nie da się udowodnić ich istnienia lub nieistnienia i nikt nie ma zamiaru się tym zajmować i nie zajmuje. Jest to nieistotne dla nauki. Jakby nie było nie ma to znaczenia po prostu.
@"123456789"
Tego vendora?
Konsensus jest taki, że nie da się udowodnić ich istnienia lub nieistnienia i nikt nie ma zamiaru się tym zajmować i nie zajmuje. Jest to nieistotne dla nauki. Jakby nie było nie ma to znaczenia po prostu.
@"123456789"
Tego vendora?
Sygnatura
27.02.2026, 12:55
Z natury rzeczy nie da się udowodnić nieistnienia czegoś - udowodnij nieistnienie jednorożca albo czajniczka orbitującego naszą planetę. Natomiast jeśli udałoby się udowodnić duchy to sądzę, że byłoby to całkiem istotne dla nauki. Na ten moment zakłada się, że ich nie ma i raczej nie zapowiada się, aby to się zmieniło i tego będę się trzymał.
27.02.2026, 17:29
Da się udowodnić czasami nieistnienie czegoś, w tym przypadku akurat nie, ale do jednorożca bym tego nie porównywał jednak. No, a czy brak udowodnienia istnienia czegoś to nieistnienie, czy niewiedza na temat istnienia czegoś lub nie to już jest kwestia osobistej interpretacji akurat.
Sygnatura
(27.02.2026, 11:13)Konrad Curze napisał(a): Dopóki ktoś mi nie udowodni istnienia duchów, demonów i tym podobnych paranormalnych bytów, dopóty nie uwierzę w ich istnienie. Z jakiegoś powodu konsensus naukowców jest dość jasny w tej kwestii.
Konsensus naukowy twierdzi też że starożytne cywilizacje obrabiały granit i inne twardsze od niego skały miedzianymi dłutami i drewnianymi pobijakami, także nie zawsze konsensus naukowy idzie w parze z rzeczywistością i nie zawsze warto w te ich bujdy na resorach sztywno wierzyć.
Dwa, z tymi demonami to bym tak się nie rozpedzał czy nie istnieją.
Był taki ksiądz w Watykanie, Gabriel Amorth, przeprowadził kilkadziesiąt tysięcy egzorcyzmow, nie bez powodu jego wszystkie zapiski zostały przez Watykan utajnione.
02.03.2026, 09:34
@"123456789"
W starożytności używano metalowych narzędzi do cięcia granitu, ale powierzchnia była nawilżana i posypywana piaskiem. Piła sama w sobie nie cieła skały, lecz naprowadzała ziarenka piasku, które bardzo mozolnie żlobiły s kamieniu z czasem pozwalając go przyciąć w docelową formę.
Na moją wiedzę większością ofiar fenomenu opentania są osoby wierzące, albo pochodzące ze środowisk głęboko religijnych a zdecydowaną mniejszościa są ateiści. Sądzę, że to wskazuje na wagę aspektu psychologicznego. Do tego połączeniu z jakimś zgłębieniem różnych: chorób psychicznych (schizofronie, paranoje, urojenia, delirium etc.), zaburzeń naurologicznych (brak umiejętności percepcji ludzkiej twarzy, jako ludzkiej twarzy - bardzo rzadkie) i uświadomineie sobie jak odrobina psychodelików, dysocjantów, deliriantów zupełnie jest w stanie zmienić funkcjonowanie umysłu, percepcję rzeczywistości, charakter pod wpływem substancji etc. pokazuje, że ludzki umysł ma ogromny potencjał do bycia plastycznym i w tej plastyczności nie trudno o utracenie kontaktu z tym co jest prawdziwe a co nie.
W starożytności używano metalowych narzędzi do cięcia granitu, ale powierzchnia była nawilżana i posypywana piaskiem. Piła sama w sobie nie cieła skały, lecz naprowadzała ziarenka piasku, które bardzo mozolnie żlobiły s kamieniu z czasem pozwalając go przyciąć w docelową formę.
Na moją wiedzę większością ofiar fenomenu opentania są osoby wierzące, albo pochodzące ze środowisk głęboko religijnych a zdecydowaną mniejszościa są ateiści. Sądzę, że to wskazuje na wagę aspektu psychologicznego. Do tego połączeniu z jakimś zgłębieniem różnych: chorób psychicznych (schizofronie, paranoje, urojenia, delirium etc.), zaburzeń naurologicznych (brak umiejętności percepcji ludzkiej twarzy, jako ludzkiej twarzy - bardzo rzadkie) i uświadomineie sobie jak odrobina psychodelików, dysocjantów, deliriantów zupełnie jest w stanie zmienić funkcjonowanie umysłu, percepcję rzeczywistości, charakter pod wpływem substancji etc. pokazuje, że ludzki umysł ma ogromny potencjał do bycia plastycznym i w tej plastyczności nie trudno o utracenie kontaktu z tym co jest prawdziwe a co nie.



