Chodzi mi po głowie - czyli echo w bani
15.03.2025, 11:36
No własnie - to są takie natręctwa i mogą być też objawem głodow narkotykowych.
Ja mam je do tej pory w takiej formie, że ze umysł mnie atakuje natrętnymi myślami pseusosamobójczymi typu:
"zajebę się"
"ale fajnie by się było zajebać"
"Chochlik zabij się"
"zajeb się".
Oczywiście nie mam tendencji samobójczych i nigdy nie brałem tych myśli na poważnie, ale w momentach zmęczenia psychicznego mogą być dość uciążliwe.
A dawniej takie muzyczki były różne.
Ja mam je do tej pory w takiej formie, że ze umysł mnie atakuje natrętnymi myślami pseusosamobójczymi typu:
"zajebę się"
"ale fajnie by się było zajebać"
"Chochlik zabij się"
"zajeb się".
Oczywiście nie mam tendencji samobójczych i nigdy nie brałem tych myśli na poważnie, ale w momentach zmęczenia psychicznego mogą być dość uciążliwe.
A dawniej takie muzyczki były różne.
15.03.2025, 21:07
(15.03.2025, 08:48)Rweqerew333 napisał(a): Nie, raczej nie.
Mam zdiagnozowaną schizofrenie.
Najbardziej jestem ciekawy czy inni użytkownicy substancji miewają podobne jazdy.
Ja mam właśnie to, co opisałem w poprzednim poście.
Nagminne dokręcanie kurka od wody/gazu/klucza w drzwiach, to jest nerwica natręctw, ale szczerze mówiąc wątpię, żeby to było spowodowane zażywaniem.
W Twoim przypadku pewnie też nie jest.
17.03.2025, 14:30
Nie, nie miałem nigdy takich objawów po ćpaniu. Humor może być gorszy, jednak nie myślałem, że fajnie by było się zajebać. Prędzej na trzeźwo mnie takie rzeczy potrafiły dopadać.
Podstawą odwagi w byciu sobą jest odwaga w byciu nielubianym.
Jeżeli przestanie mieć znaczenie, co ludzie myślą o tobie - sięgniesz po wolność
17.03.2025, 18:59
To właśnie jest od ćpania, mózg potrzebuje wytchnienia.
Degradacja jest potężna, nasz styl życia, wciąż jakieś problemy, to wszystko się kumuluje, głowa nie nadąża i jest non stop obciążana.
Jak w takich warunkach ma się nie wykluć choroba psychiczna czy jakieś zaburzenia?
No jak...
Albo odstawienie ćpania albo pogłebisz tylko problem.
Degradacja jest potężna, nasz styl życia, wciąż jakieś problemy, to wszystko się kumuluje, głowa nie nadąża i jest non stop obciążana.
Jak w takich warunkach ma się nie wykluć choroba psychiczna czy jakieś zaburzenia?
No jak...
Albo odstawienie ćpania albo pogłebisz tylko problem.
Wczoraj, 19:56
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 19:57 przez Klefedron12345.)
Kiedyś jak za mocno przecholowałem (90h bez snu na 3cmc) to zacząłem sam do siebie mówić jakieś losowe słowa z przeklenstwami i częstym powtarzaniem niektórych bezsensownych zwrotów.
Jeżeli chodzi o nerwice natrectw. Dostałem jej po thc (zbyt mocna pizda). Probowałem jakos to leczyć na swój sposób jakieś witaminki i inozytol itp. Tak zleciało mi 7 lat i w końcu poszedłem do lekarza. Pomogła paroksetyna. 6mies. brania, odstawienie i nerwica nie wróciła a ja zmarnowałem wczesniejsze 7 lat na własnych próbach ograniczenia tej choroby. Poziom tej choroby w pewnym momencie był tak zajebisty, że potrafiłem dokręcać kurki do gazu przez godzine i dopiero wychodziłem spózniony do pracy. Albo potrafilem sie wroćić w połowie drogi (przejechane jakieś 30km) do drzwi od domu aby machnąć klamką aby upewnić sie ze drzwi zamkniete.
Przetestowałem mnóstwo substancji po wyleczeniu choroby (4mmc mdma meth morfina oksy koka) Żadna z nich nie wywołala u mnie choroby psychicznej.
Ale od thc i psychodelików trzymam sie z daleka!
Jeżeli chodzi o nerwice natrectw. Dostałem jej po thc (zbyt mocna pizda). Probowałem jakos to leczyć na swój sposób jakieś witaminki i inozytol itp. Tak zleciało mi 7 lat i w końcu poszedłem do lekarza. Pomogła paroksetyna. 6mies. brania, odstawienie i nerwica nie wróciła a ja zmarnowałem wczesniejsze 7 lat na własnych próbach ograniczenia tej choroby. Poziom tej choroby w pewnym momencie był tak zajebisty, że potrafiłem dokręcać kurki do gazu przez godzine i dopiero wychodziłem spózniony do pracy. Albo potrafilem sie wroćić w połowie drogi (przejechane jakieś 30km) do drzwi od domu aby machnąć klamką aby upewnić sie ze drzwi zamkniete.
Przetestowałem mnóstwo substancji po wyleczeniu choroby (4mmc mdma meth morfina oksy koka) Żadna z nich nie wywołala u mnie choroby psychicznej.
Ale od thc i psychodelików trzymam sie z daleka!




