3-MMC - Metafedron, 3-metylometkatynon
21.06.2026, 13:41
@"HariboWPP"
Żadna substancja sama w sobie raczej nie spowoduje krwawienia.
Najprawdopodobniej za słabo przykładałeś się do kruszenia. Rób zawsze idealny pył.
Żadna substancja sama w sobie raczej nie spowoduje krwawienia.
Najprawdopodobniej za słabo przykładałeś się do kruszenia. Rób zawsze idealny pył.
27.06.2026, 22:37
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.06.2026, 22:51 przez kiertnik82.)
@"HariboWPP" Mefedron moim zdaniem nie powinien tak żreć śluzówki i być względnie łagodny dla nosa. Co innego 4cmc/3cmc i jeszcze jak się dobrze nie pokruszy. Raz po 4cmc miałem tak nos poraniony, że przez tydzień ciężko go było w ogóle dotknąć, a z jego wnętrza wychodziło coś na wzór Obcego.
01.07.2026, 21:33
kiertnik82 Twoim zdaniem nie, a moim parę razy Pawlove sorty mi tak skasowały nos, że tydzień bokiem chodziłem.
03.07.2026, 00:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.07.2026, 00:30 przez kiertnik82.)
@"HariboWPP" Możliwe, że tak, ja akurat dużo 3mmc nie wciągałem, bo jeszcze wtedy jak to jadłem to ładowałem głównie oral, a sniff był tylko do podbicia działania. Jak dla mnie to chlory przy większej ilości potrafią mocno pokaleczyć nos, po 4cmc myślałem, że mi odpadnie. Z mmc osobiście nigdy nie miałem takiego problemu, żadnych strupów później, krwi itp.
03.07.2026, 10:00
No dobra, a może w takim razie bhp sniffowania też ma swoje trzy grosze w kontekście uboków? Jeśli tak, to jakie? I jakie są dobre metody aby zminimalizować ten problem?
03.07.2026, 19:43
Ale jakich uboków.
Co wy w ogóle rozkminiacie XD Po chuj tak rozkładać gówno na atomy.
Bierzesz chemię, często w dużych ilościach. Organizm musi się ustabilizować i nie unikniesz uboków.
Co wy w ogóle rozkminiacie XD Po chuj tak rozkładać gówno na atomy.
Bierzesz chemię, często w dużych ilościach. Organizm musi się ustabilizować i nie unikniesz uboków.
03.07.2026, 22:19
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.07.2026, 22:22 przez kiertnik82.)
(03.07.2026, 10:00)HariboWPP napisał(a): No dobra, a może w takim razie bhp sniffowania też ma swoje trzy grosze w kontekście uboków? Jeśli tak, to jakie? I jakie są dobre metody aby zminimalizować ten problem?
Jedyne co mi przychodzi na myśl to przepłukiwanie solą fizjologiczną i nawilżanie śluzówki różnymi żelami lub maściami np. z dekspantenolem. Także dokładne rozgniatanie i potem tasowanie tematu, nawet kilkukrotnie, aż przestanie całkiem strzelać. Powinno trochę pomóc.


