Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
Mieszanie ketonów z lidokainą
horsii
Domyślałem się, że zdrowsze to, to na pewno nie będzie.
Ale zamierzam zrobić tylko taki eksperyment, ewentualnie dorzucać sobie tego znieczulacza raz na 5-6 sesji.
Wiadomo, że wszystko w nadmiarze będzie szkodliwe. Coś bardziej coś mniej.
Znam gościa, który samymi ketonami zniszczył sobie przegrodę nosową do stopnia, o którym mówisz.
Podobno to, na którą dziurę wali nie było u niego w żaden sposób skorelowane z tym, po której stronie pójdzie mu spływ.
Czyli walił na lewą, a spływ potrafił mu zlecieć z prawej.
Zresztą na moich oczach przekładał mały palec przez przegrodę. Do tej pory mnie wzdryga na samą myśl.
Ostatnio mam po prostu jakąś fazę na eksperymenty z ćpaniem.
Jako że ostatnią nagrodę dostanę w dość dużej ilości, to postanowiłem poświęcić też parę g na kolejny eksperyment, który wpadł mi do pustej bani, a mianowicie zakup młynka do pieprzu/soli i zmielenie w tym tematu (zaczyna mnie już mocno nudzić kruszenie).
O takiego:
![[Obrazek: 123113.jpg]](https://i.ibb.co/vvcs5Q1n/123113.jpg)
Wrzucę równe 1-2g z wagi, przemielę, wyskrobie i zobaczę, jaka jest strata tematu i czy to gra warta świeczki.
Na pewno już ktoś to robił, ale muszę sprawdzić na sobie.
DarkSonia
Dzięki bardzo za opinię!
Super, że znieczula. Właśnie o to mi chodzi.
Biorąc pod uwagę resztę spostrzeżeń. Skoro wchodzi w reakcję, to nie można pewnie mieszać za wiele jednocześnie, tylko po trochu, tyle ile akurat zamierzamy zaraz zażyć.
Poza tym nie zakochać się w tym miksie, bo jak słusznie zauważyliście, nos może płakać.
A zatkany kluk... To jedyne co mnie zniechęciło. Mam z tym wyjątkowe problemy od początku walenia ketonów.
Domyślałem się, że zdrowsze to, to na pewno nie będzie.
Ale zamierzam zrobić tylko taki eksperyment, ewentualnie dorzucać sobie tego znieczulacza raz na 5-6 sesji.
Wiadomo, że wszystko w nadmiarze będzie szkodliwe. Coś bardziej coś mniej.
Znam gościa, który samymi ketonami zniszczył sobie przegrodę nosową do stopnia, o którym mówisz.
Podobno to, na którą dziurę wali nie było u niego w żaden sposób skorelowane z tym, po której stronie pójdzie mu spływ.
Czyli walił na lewą, a spływ potrafił mu zlecieć z prawej.
Zresztą na moich oczach przekładał mały palec przez przegrodę. Do tej pory mnie wzdryga na samą myśl.
Ostatnio mam po prostu jakąś fazę na eksperymenty z ćpaniem.
Jako że ostatnią nagrodę dostanę w dość dużej ilości, to postanowiłem poświęcić też parę g na kolejny eksperyment, który wpadł mi do pustej bani, a mianowicie zakup młynka do pieprzu/soli i zmielenie w tym tematu (zaczyna mnie już mocno nudzić kruszenie).
O takiego:
![[Obrazek: 123113.jpg]](https://i.ibb.co/vvcs5Q1n/123113.jpg)
Wrzucę równe 1-2g z wagi, przemielę, wyskrobie i zobaczę, jaka jest strata tematu i czy to gra warta świeczki.

Na pewno już ktoś to robił, ale muszę sprawdzić na sobie.
DarkSonia
Dzięki bardzo za opinię!
Super, że znieczula. Właśnie o to mi chodzi.
Biorąc pod uwagę resztę spostrzeżeń. Skoro wchodzi w reakcję, to nie można pewnie mieszać za wiele jednocześnie, tylko po trochu, tyle ile akurat zamierzamy zaraz zażyć.
Poza tym nie zakochać się w tym miksie, bo jak słusznie zauważyliście, nos może płakać.
A zatkany kluk... To jedyne co mnie zniechęciło. Mam z tym wyjątkowe problemy od początku walenia ketonów.
Dlaczego kmiocie klaszczesz tylko gdy słyszysz poprawność?
