Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
Zażywasz jakieś antydepresanty?
A to są lepsze i gorsze leki z tej grupy? 
Sztuczne podnoszenie sobie hormonu szczęścia na prawie każdą dolegliwość ze strony psychiki. Nawet na tą, która nie jest spowodowana deficytem hormonu, którego poziom jest farmakologicznie zwiększany. Kurwa, genialne!
Idźmy całować Phizera po stópkach za wynalezienie tak wspaniałego specyfiku!
Chciałbym zaznaczyć, że całą moją wypowiedź opieram na "nie wiem, ale się wypowiem" a źródłem wiedzy jest Piątnica i "bo tak mi się wydaje", ale muszę wylać gdzieś swoje frustracje rodzące się w wyniku, jak mi się wydaje logicznego myślenia.
Być może ktoś z większą wiedzą zaraz ustawi mnie do pionu, bardzo chętnie się doedukuję. Oby tylko nie był to Chochlik.
No i NDRI - Inhibitory wychwytu zwrotnego noradrenaliny i dopaminy i to są kurwa leki?
Zażywanie stymulantów, które wpływają dokładnie na te same neuroprzekaźniki jest piętnowane i skazane na ostracyzm społeczny od chuj wie jakiego czasu, a ludzie ich używający uznawani za margines społeczny.
Za to ludzie używający tego typu leków wspierani w leczeniu swojej depresji? (Często urojonej)?
- Wspierani w leczeniu swojej jakże ciężkiej choroby.
- Rodzinę czy znajomych takich delikwentów często rozpiera duma, że synalek/bratanek/szwagier/mąż czy żona walczą ze swoją "DePrEsJą"
Przecież oni ćpają, tylko że w warunkach kontrolowanych przez jakiegoś konowała i z trochę mniejszą intensywnością działania.
Ale uważam, że zażywanie amfetaminy w mikrodawkach dawałoby efekty bardzo zbliżone do używania powiedzmy Amineptyny.

Sztuczne podnoszenie sobie hormonu szczęścia na prawie każdą dolegliwość ze strony psychiki. Nawet na tą, która nie jest spowodowana deficytem hormonu, którego poziom jest farmakologicznie zwiększany. Kurwa, genialne!
Idźmy całować Phizera po stópkach za wynalezienie tak wspaniałego specyfiku!
Chciałbym zaznaczyć, że całą moją wypowiedź opieram na "nie wiem, ale się wypowiem" a źródłem wiedzy jest Piątnica i "bo tak mi się wydaje", ale muszę wylać gdzieś swoje frustracje rodzące się w wyniku, jak mi się wydaje logicznego myślenia.
Być może ktoś z większą wiedzą zaraz ustawi mnie do pionu, bardzo chętnie się doedukuję. Oby tylko nie był to Chochlik.
No i NDRI - Inhibitory wychwytu zwrotnego noradrenaliny i dopaminy i to są kurwa leki?
Zażywanie stymulantów, które wpływają dokładnie na te same neuroprzekaźniki jest piętnowane i skazane na ostracyzm społeczny od chuj wie jakiego czasu, a ludzie ich używający uznawani za margines społeczny.
Za to ludzie używający tego typu leków wspierani w leczeniu swojej depresji? (Często urojonej)?
- Wspierani w leczeniu swojej jakże ciężkiej choroby.
- Rodzinę czy znajomych takich delikwentów często rozpiera duma, że synalek/bratanek/szwagier/mąż czy żona walczą ze swoją "DePrEsJą"
Przecież oni ćpają, tylko że w warunkach kontrolowanych przez jakiegoś konowała i z trochę mniejszą intensywnością działania.
Ale uważam, że zażywanie amfetaminy w mikrodawkach dawałoby efekty bardzo zbliżone do używania powiedzmy Amineptyny.
Dlaczego kmiocie klaszczesz tylko gdy słyszysz poprawność?
