Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
3-CMC Ice - Opinie o produkcie
27.04.2025, 01:00
Kolejny raz trójeczka zagościła w moim laboratorium badawczym.
Wydaje mi się, że to znowu nowy batch.
Drobne, nawet bardzo drobne kamyczki, w większych ilościach mocno wpada w żółtawy. Jeżeli komuś przeszkadzał zapach rozpuchu w poprzednim - tu go nie ma, jest bezwonny.
Kruszy się bardzo ciężko, pali śluzówkę, wszystko tak jak powinno być.
Gdybym miał obstawiać, to powiedziałbym, że jest to ten sam, albo bardzo podobny w działaniu rzut, co na początku roku.
W poprzednim mocno przeważał speed. Tutaj wszystko jest równiutko rozłożone, wchodzi bardzo mocno i gwałtownie, aż w pierwszym momencie po zapodaniu standardowej dawki byłem, że tak powiem, zaskoczony i musiałem sobie usiąść.
Serotonina wchodzi później, ale jest naprawdę mocno wyczuwalna, powiedziałbym, że nawet porównywalnie jak przy mefie.
Zdecydowanie mocniejszy sort od ostatnich które były.
Lecę sobie na nim już trzecią nockę i wszystko jest w porządeczku, poza delikatnym zmęczeniem organizmu.
Zazwyczaj kiedy zaczynam drugą dobę, to jestem już ledwo żywy.
O zwale jeszcze nic nie wiem, ale patrząc po tym jak schodzi, to będzie jak zwykle - leciutko, chwila pokuty i do spania.
Schodzi wyjątkowo bezobjawowo, bo sero działa jeszcze długo po sniffie, pluszem maskując zwałę.
Krótko mówiąc, trójeczkę niezmiennie polecam, a ten sort szczególnie - wypada najlepiej jeśli chodzi o ostatnie kilka miesięcy.
9/10
Wydaje mi się, że to znowu nowy batch.
Drobne, nawet bardzo drobne kamyczki, w większych ilościach mocno wpada w żółtawy. Jeżeli komuś przeszkadzał zapach rozpuchu w poprzednim - tu go nie ma, jest bezwonny.
Kruszy się bardzo ciężko, pali śluzówkę, wszystko tak jak powinno być.
Gdybym miał obstawiać, to powiedziałbym, że jest to ten sam, albo bardzo podobny w działaniu rzut, co na początku roku.
W poprzednim mocno przeważał speed. Tutaj wszystko jest równiutko rozłożone, wchodzi bardzo mocno i gwałtownie, aż w pierwszym momencie po zapodaniu standardowej dawki byłem, że tak powiem, zaskoczony i musiałem sobie usiąść.
Serotonina wchodzi później, ale jest naprawdę mocno wyczuwalna, powiedziałbym, że nawet porównywalnie jak przy mefie.
Zdecydowanie mocniejszy sort od ostatnich które były.
Lecę sobie na nim już trzecią nockę i wszystko jest w porządeczku, poza delikatnym zmęczeniem organizmu.
Zazwyczaj kiedy zaczynam drugą dobę, to jestem już ledwo żywy.
O zwale jeszcze nic nie wiem, ale patrząc po tym jak schodzi, to będzie jak zwykle - leciutko, chwila pokuty i do spania.
Schodzi wyjątkowo bezobjawowo, bo sero działa jeszcze długo po sniffie, pluszem maskując zwałę.
Krótko mówiąc, trójeczkę niezmiennie polecam, a ten sort szczególnie - wypada najlepiej jeśli chodzi o ostatnie kilka miesięcy.
9/10
Dlaczego kmiocie klaszczesz tylko gdy słyszysz poprawność?
