Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
Out of business 2k23
02.06.2025, 06:42
Dobra miesiąc z sunifiramem i coluracetamem zakończony i uważam, że te substancje mnie jedynie przestymulowaly i wykończyly. Serio źle się po nich czułem i męczyłem to na siłę. To są substancje na problemy z pamięcią, a ja jednak już na takie nie cierpię od około dwóch lat i dalszą terapia w tym kierunku jest niepotrzebna, bo przynosi więcej szkód niż pożytku.
Wiekszosc maja to spanie po 20 godzin, które zaczęło się od moich prób odstawienia kofeiny, które i tak nie doszło do skutku. Na czerwiec mam już nowy plan w uzgodnieniu z terapeutka, gdzie schodzę o 100mg co tydzień, z dawki 800mg dziennie.
Jak pewnie pięknie obliczyliscie, będziemy odstawiać 8 tygodni, żeby znowu nie umrzeć na zwalę.
Kolejna historia, to jak za mocno wszedł mi modek po przerwie i aż zagrałem po roku w japko, gdzie przejebałem 1200zl. Dupa tak zabolała, że już nie gram i nie zamierzam popełniać błędu xD
Od około 2 tygodni regularnie mam jakąś aktywność fizyczną, ale nie hula to jeszcze na tip top. Praktycznie codziennie jest rower, ale treningi na basenie i siłowni to takie pół na pół - dziś czas na basen, ale tak się źle czuje, że nie jestem pewny nawet czy się uda. Na razie łeb boli.
Zadania na ten miesiąc to:
- regularny ruch (przeciętnie trudne),
- brać suple i trzymac dietę (bardzo trudne).
- rozpocząć to jebane data science (mega trudne),
- typować mecze własne (średnio trudne).
-regularna gitarka (może wypalić).
Wiekszosc maja to spanie po 20 godzin, które zaczęło się od moich prób odstawienia kofeiny, które i tak nie doszło do skutku. Na czerwiec mam już nowy plan w uzgodnieniu z terapeutka, gdzie schodzę o 100mg co tydzień, z dawki 800mg dziennie.
Jak pewnie pięknie obliczyliscie, będziemy odstawiać 8 tygodni, żeby znowu nie umrzeć na zwalę.
Kolejna historia, to jak za mocno wszedł mi modek po przerwie i aż zagrałem po roku w japko, gdzie przejebałem 1200zl. Dupa tak zabolała, że już nie gram i nie zamierzam popełniać błędu xD
Od około 2 tygodni regularnie mam jakąś aktywność fizyczną, ale nie hula to jeszcze na tip top. Praktycznie codziennie jest rower, ale treningi na basenie i siłowni to takie pół na pół - dziś czas na basen, ale tak się źle czuje, że nie jestem pewny nawet czy się uda. Na razie łeb boli.
Zadania na ten miesiąc to:
- regularny ruch (przeciętnie trudne),
- brać suple i trzymac dietę (bardzo trudne).
- rozpocząć to jebane data science (mega trudne),
- typować mecze własne (średnio trudne).
-regularna gitarka (może wypalić).

