Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
Pamiętniczek Non Stop Lot II - Historie poboczne
17.06.2025, 21:56
Nie mogę zostawić tak tego, co właśnie znalazłem...
A mianowicie: przeglądam stare filmiki i właśnie trafiłem na diamencik w postaci nagrania mordy mojej oraz ziomeczka, po pierwszym w życiu wrzucaniu klona, rzecz jasna w akompaniamencie piwek.
Bez żadnej wiedzy, bez kontroli dawki i bez strachu co może się stać.
Na owym nagraniu chodzimy w kółko mojego bloku, prowadząc żywą dyskusję o tym, w jakim my właściwie jesteśmy mieście i jak dostać się do mieszkania.
Zaraz za tym filmikiem jest następny: Nagranie mojej rozjebanej gęby zalanej krwią i ziomek krzyczący "po chuj wbiegałeś w ten słupek?!"
W związku z powyższym przypomniała mi się jeszcze jedna historia, tym razem na szczęście nie o mnie... Chociaż byłem tam.
Kiedyś w moim mieście królował kanna dopek, którego nazywano Afrykańską euforią, ale z euforią to nie miało nic wspólnego, to po prostu karało Cię za każdym razem kiedy popełniałeś ten grzech i to paliłeś.
Park, środek miasta, godzina okołopołudniowa, trzech chamów sobie stoi pali boską maczane, ziomek W CZERWONYM DRESIE sowicie się zaciąga i to trzy razy pod rząd, chwilę stoi, nic nie mówiąc i zaczyna wyglądać na coraz bardziej zszokowanego.
Zdążyłem tylko mrugnąć, a chłopak zaczyna krzyczeć "kurwa palę się".
Zdejmuje dresy razem ze wszystkim, co miał pod spodem i zaczyna spierdalać z gołą fujarą po parku pełnym ludzi.
Przebiegł jakieś 300 m, stanął, zastanowił się, zaczął biec z powrotem do nas, wziął dres w ręce i pobiegł dalej (najprawdopodobniej przez całe miasto do domu z siurem na wierzchu).
A mianowicie: przeglądam stare filmiki i właśnie trafiłem na diamencik w postaci nagrania mordy mojej oraz ziomeczka, po pierwszym w życiu wrzucaniu klona, rzecz jasna w akompaniamencie piwek.
Bez żadnej wiedzy, bez kontroli dawki i bez strachu co może się stać.
Na owym nagraniu chodzimy w kółko mojego bloku, prowadząc żywą dyskusję o tym, w jakim my właściwie jesteśmy mieście i jak dostać się do mieszkania.
Zaraz za tym filmikiem jest następny: Nagranie mojej rozjebanej gęby zalanej krwią i ziomek krzyczący "po chuj wbiegałeś w ten słupek?!"

W związku z powyższym przypomniała mi się jeszcze jedna historia, tym razem na szczęście nie o mnie... Chociaż byłem tam.

Kiedyś w moim mieście królował kanna dopek, którego nazywano Afrykańską euforią, ale z euforią to nie miało nic wspólnego, to po prostu karało Cię za każdym razem kiedy popełniałeś ten grzech i to paliłeś.
Park, środek miasta, godzina okołopołudniowa, trzech chamów sobie stoi pali boską maczane, ziomek W CZERWONYM DRESIE sowicie się zaciąga i to trzy razy pod rząd, chwilę stoi, nic nie mówiąc i zaczyna wyglądać na coraz bardziej zszokowanego.
Zdążyłem tylko mrugnąć, a chłopak zaczyna krzyczeć "kurwa palę się".
Zdejmuje dresy razem ze wszystkim, co miał pod spodem i zaczyna spierdalać z gołą fujarą po parku pełnym ludzi.
Przebiegł jakieś 300 m, stanął, zastanowił się, zaczął biec z powrotem do nas, wziął dres w ręce i pobiegł dalej (najprawdopodobniej przez całe miasto do domu z siurem na wierzchu).
Dlaczego kmiocie klaszczesz tylko gdy słyszysz poprawność?
