Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
3-MMC - Metafedron, 3-metylometkatynon
22.08.2025, 20:14
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.08.2025, 20:17 przez inked_kawadrat.)
Ostatni raz waliłem legit sort jak mieszkałem w nl i za czasów legala.
Nie wiem czy to kwestia batchu czy 3mmc takie jest ale mnie klepał kosmicznie.
Porównując do 4mmc które miałem przyjemność ostatnio testować - mam wrażenie że jest mocniejsze to coś innego niż porównanie 1:1
Dokładniej chodzi mi to możliwość przegięcia pały. Kilka razy zdażyło mi się poryć tym sortem, zwidy i ogólnie ciężki stan. Mogę to chyba nazwać przedawkowaniem
Jak zaczynałem powiedzmy o 17 to byłem w stanie tak się nawpierdalać że od 3 do 5 rano zwinięty w kłębek i „oni mnie kurwa obserwują” XD potem przechodziło i dalej rura.
Z czasem nauczyłem się dawkować ostrożniej i to nie występowało ale chcę powiedzieć że na mojej osobie 4mmc jest stabilniejsze i bezpieczniejsze.
Ogólnie wspominam dobrze bo działało dłużej i dorzutki również efektywniejsze.
I jest mega różnica kiedy były posiłki, nawadnianie i spokojniejsze dawkowanie.
Zaliczyłem duże zwały na tym ale to na własne życzenie, kiedy było BHP i kultura to było całkiem znośnie.
Czy podejdę do tego jeszcze raz?
No kurwa pewnie że tak ale na pewno dużo ostrożniej i z wagą jak z klasycznym mefiu.
Wtedy z chęcią napisze racke z testów pod kontrolą bo wtedy to było walenie w klame aż się wysypywało z nosa
Nie wiem czy to kwestia batchu czy 3mmc takie jest ale mnie klepał kosmicznie.
Porównując do 4mmc które miałem przyjemność ostatnio testować - mam wrażenie że jest mocniejsze to coś innego niż porównanie 1:1
Dokładniej chodzi mi to możliwość przegięcia pały. Kilka razy zdażyło mi się poryć tym sortem, zwidy i ogólnie ciężki stan. Mogę to chyba nazwać przedawkowaniem

Jak zaczynałem powiedzmy o 17 to byłem w stanie tak się nawpierdalać że od 3 do 5 rano zwinięty w kłębek i „oni mnie kurwa obserwują” XD potem przechodziło i dalej rura.
Z czasem nauczyłem się dawkować ostrożniej i to nie występowało ale chcę powiedzieć że na mojej osobie 4mmc jest stabilniejsze i bezpieczniejsze.
Ogólnie wspominam dobrze bo działało dłużej i dorzutki również efektywniejsze.
I jest mega różnica kiedy były posiłki, nawadnianie i spokojniejsze dawkowanie.
Zaliczyłem duże zwały na tym ale to na własne życzenie, kiedy było BHP i kultura to było całkiem znośnie.
Czy podejdę do tego jeszcze raz?
No kurwa pewnie że tak ale na pewno dużo ostrożniej i z wagą jak z klasycznym mefiu.
Wtedy z chęcią napisze racke z testów pod kontrolą bo wtedy to było walenie w klame aż się wysypywało z nosa

