Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
Hexen - Opinie o produkcie
27.08.2025, 03:04
Mały dodatek do mojej recenzji Hexenu.
Moim najnowszym odkryciem związanym z hexem jest to, że świetnie na nim się wykonuje jakieś zadanie. Będąc pod wpływem tego narkotyku byłem w stanie spędzić koło 8+ godzin (z krótkimi przerwami) szkicując i była to czysta przyjemność. 2,5 godziny temu spaprałem coś przy modelu i long story short przez ten czas musiałem usuwać rozlany klej z bardzo bogatego w detale modelu i mimo monotonności tego zajęcia, dopiero teraz pozwoliłem sobie na przerwę (aby zapalić i podzielić się obserwacjami)...
Po prostu człowiek jest w stanie się zatopić w jednej rzeczy, ale bez większego problemu można ją przerwać. Nie doprowadza do męczącego hiperfocusa, który po paru godzinach po prostu staje się nużący, ale mimo tego trudno się z niego wyrwać, po prostu łatwiej jest się zatopić w jakiejś czynności i "bardziej" ją wykonywać / odczuwać. Warto przed wzięciem pierwszej dawki naszykować sobie kilka różnych zadanek, aby móc wzbogacić sobie tripa (jeszcze nie testowałem tej substancji do nauki / pracy, ale sądzę, że w małych dawkach by się sprawdziła).
Po czasie na refleksje mam jeden spory zarzut do cnego Escobar a - hex przybył bardzo wilgotny. Próbowałem go suszyć na różne sposoby - po prostu leżał sobie luzem, był długo na słońcu (ale ukryty przed Wielkim Bratem), parę dobrych godzin leżał pod mocno grzejącą lampką i wciąż jest wilgotnawy (taka luźniejsza feta)... Nwm czy coś robię nietak, ale szczerze powiedziawszy wolałbym zapłacić 400zł za 9 gramów suchego produktu - gotowego do konsumpcji (mniej obciążającego dla organizmu i lepiej przyswajalnego), bez pozostałości reakcji chemicznych. Mam nadzieję, że w przyszłości będzie wysyłany do konsumentów już wysuszony (nawet o te parę złotych droższy za gram). Ewentualnie z możliwością wyboru: więcej, ale wilgotnego, czy mniej ale już wysuszonego.
Wracam do wydłubywania kleju z modelu.
Moim najnowszym odkryciem związanym z hexem jest to, że świetnie na nim się wykonuje jakieś zadanie. Będąc pod wpływem tego narkotyku byłem w stanie spędzić koło 8+ godzin (z krótkimi przerwami) szkicując i była to czysta przyjemność. 2,5 godziny temu spaprałem coś przy modelu i long story short przez ten czas musiałem usuwać rozlany klej z bardzo bogatego w detale modelu i mimo monotonności tego zajęcia, dopiero teraz pozwoliłem sobie na przerwę (aby zapalić i podzielić się obserwacjami)...
Po prostu człowiek jest w stanie się zatopić w jednej rzeczy, ale bez większego problemu można ją przerwać. Nie doprowadza do męczącego hiperfocusa, który po paru godzinach po prostu staje się nużący, ale mimo tego trudno się z niego wyrwać, po prostu łatwiej jest się zatopić w jakiejś czynności i "bardziej" ją wykonywać / odczuwać. Warto przed wzięciem pierwszej dawki naszykować sobie kilka różnych zadanek, aby móc wzbogacić sobie tripa (jeszcze nie testowałem tej substancji do nauki / pracy, ale sądzę, że w małych dawkach by się sprawdziła).
Po czasie na refleksje mam jeden spory zarzut do cnego Escobar a - hex przybył bardzo wilgotny. Próbowałem go suszyć na różne sposoby - po prostu leżał sobie luzem, był długo na słońcu (ale ukryty przed Wielkim Bratem), parę dobrych godzin leżał pod mocno grzejącą lampką i wciąż jest wilgotnawy (taka luźniejsza feta)... Nwm czy coś robię nietak, ale szczerze powiedziawszy wolałbym zapłacić 400zł za 9 gramów suchego produktu - gotowego do konsumpcji (mniej obciążającego dla organizmu i lepiej przyswajalnego), bez pozostałości reakcji chemicznych. Mam nadzieję, że w przyszłości będzie wysyłany do konsumentów już wysuszony (nawet o te parę złotych droższy za gram). Ewentualnie z możliwością wyboru: więcej, ale wilgotnego, czy mniej ale już wysuszonego.
Wracam do wydłubywania kleju z modelu.

