Ta wracam do sprawdzonych, ale chyba tylko do wczoraj. Ile ja alf przerobiłem w życiu w czasami dużo za dużych dawkach niż zalecane na start to klękajcie narody. Jednak wczoraj od para...papapara z innego forum dostałem 3g pvp. Parę buszków na start. Delikatnie. Naprawdę minimalnie poczułem je. Nie weszły jakoś szybko. Poszedłem pogonić 2 sztuki osiedlowych ćpunów, żeby na klatkach nie szczali i nagle jak po plus-minus pół godziny ( bez dorzucania ) mnie kardio-zawał złapał, paranoje, lęki... Z dwie godziny się męczyłem i poprzysiagłem na grób mojego największego wrożka, że już nie tknę tago. Zjadłem ponad 20 rolex'ów i powoli się uspokajało. Dziś jestem po nocce, bo później już było ok, ale ta obawa o życie na krzywej fazie z takim kardio, że aż czujesz w całej klatce, od jaj aż po aortę ból, ściskanie, skoki ciśnienia z nawalaniem serca, a zara jakby staje to kurwa strach próbować nowych sortów
Się rozpisałem teraz... I nikt nic nie powie 😀