Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
Gdzie po dyso? O-pce
jimirison1
Są gusta i guściki, ja z ketamino-podobnych najbardziej lubię DCK(o-PCM) ale tak jak napisałem, to chyba wszystkie źródła mają ten szajs który klepie jakby chciał a nie mógł.
O-PCE jest mocne ale często po efektach zostaje taki "maniczny" ogon, O-PCE cośtam pierdoli z glutaminianem i czasami człowiek jest tak dziwnie myślowo pobudzony (ale w ogóle nie naspeedowany fizycznie itd. jak po zwyklych stymulantach), na dlugo po tym jak dysocjacja zejdzie, nie jest to zawsze przyjemne, w głowie taki pierdolnik że daj spokój. Raz tak jest, raz tak nie ma, zalezy ile uzywałeś, jak długo, ile łącznie już lecisz itd. Dla jednych to deal breaker, dla innych nie. u mnie zależy od sytuacji. ogolnie wole n-metylowy analog jednak.
3-HO-PCP jest świetne, jest to jeden z moich ulubionych dysocjantów, ale uważaj bo jest to substancja mocna w chuj, chyba najmocniejszy wg. wagi dysocjant dostępny ogólnie. Nie podchodź do tego bez robienia roztworu (to akurat dziecinnie proste jest), bo dawkowanie wynosi kilka miligramów. Wadą 3-ho-pcp jest to że ładuje się dość długo, z 60-90 minut (jak to fencyklidyny z reguły), ale poza tym to to jest 10/10, i ma bardzo ciekawe spektrum efektów, tutaj napisałem posta o tym https://dopal.org/showthread.php?tid=765...#pid134678
3-MeO-PCE to dysocjant i jednocześnie SNDRI (inhibicja wychwytu zwrotnego dopaminy, noradrenaliny i serotoniny), dawkowanie 15-30 mg. Bardzo euforyczne, bardzo fajne, też jeden z lepszych dyso. Ma dobre ratio dysocjacji i pobudzenia, może nie powiedziałbym 50/50, ale jak na moje upodobania to wypada lepiej od od poniższego PCPy.
3-Me-PCPy jest dość podobne do 3-MeO-PCE, podobne dawkowanie, podobny mechanizm działania, ale to jest moim zdaniem pod kątem efektów stymulant w pierwszej kolejności, dysocjant w drugiej, tutaj pobudzenie i euforia (choć nie taka pojebana jak przy jakichś klefach oczywiście) przeważa nad odklejką. Działa w dwoch etapach, najpierw jest stymulacji sporo i takie lekkie odklejenie, a potem po jakichś 1,5-2h, robi się troche więcej odklejenia, mniej pobudzenia. Nie wiem jaka to forma jest teraz na rynku, czy hcl czy freebase, ale kurwa czymkolwiek by to nie było, to to draństwo śmierdzi jak jakiś olej silnikowy czy coś, i mocno podrażnia nos, jak polecisz z tym za grubo to może i trochę krwi być.
MXiPr i MXPr są fajne, MXE to to nie jest, ale przyjemne, rozsądnie euforyczne jak na dysocjant i tak lekko energetyzujące, a nie jeb w łeb i leżysz w bezruchu patrząc w ściane
W rozsądnych ilościach nadawało się to u mnie na jakieś wyjście ze znajomymi, na imprezę czy coś. Przystępny dopek także dla amatorów dysocjantów, a ogólnie wart polecenia każdemu.
2-FDCK to nic przełomowego ani niesłychanego, ale jeśli jeszcze nie próbowaleś, a masz okazję, to warto bo obecnie ta substancja prawie zniknęła z rynku, bo ONZ się do niej przyjebało i wydali zalecenie delegalizacji w każdym jednym panstwie czlonkowskim. Taka ketamina, tylko dlużej działająca od oryginału, i trochę ciężej zajebać kole, jest taka mniej dezorientująca.
Ostatnio myślałem nad stestowaniem paru nowych rzeczy takich jak 2-FXiPr (2-FDCK z izopropylem zamiast metylu), 3-FXE, 2-NENDCK (2-fdck z etylem zamiast metylu) albo jakichś 3-chloro/3-fluoro-PCE, albo HXE.
Są gusta i guściki, ja z ketamino-podobnych najbardziej lubię DCK(o-PCM) ale tak jak napisałem, to chyba wszystkie źródła mają ten szajs który klepie jakby chciał a nie mógł.
O-PCE jest mocne ale często po efektach zostaje taki "maniczny" ogon, O-PCE cośtam pierdoli z glutaminianem i czasami człowiek jest tak dziwnie myślowo pobudzony (ale w ogóle nie naspeedowany fizycznie itd. jak po zwyklych stymulantach), na dlugo po tym jak dysocjacja zejdzie, nie jest to zawsze przyjemne, w głowie taki pierdolnik że daj spokój. Raz tak jest, raz tak nie ma, zalezy ile uzywałeś, jak długo, ile łącznie już lecisz itd. Dla jednych to deal breaker, dla innych nie. u mnie zależy od sytuacji. ogolnie wole n-metylowy analog jednak.
3-HO-PCP jest świetne, jest to jeden z moich ulubionych dysocjantów, ale uważaj bo jest to substancja mocna w chuj, chyba najmocniejszy wg. wagi dysocjant dostępny ogólnie. Nie podchodź do tego bez robienia roztworu (to akurat dziecinnie proste jest), bo dawkowanie wynosi kilka miligramów. Wadą 3-ho-pcp jest to że ładuje się dość długo, z 60-90 minut (jak to fencyklidyny z reguły), ale poza tym to to jest 10/10, i ma bardzo ciekawe spektrum efektów, tutaj napisałem posta o tym https://dopal.org/showthread.php?tid=765...#pid134678
3-MeO-PCE to dysocjant i jednocześnie SNDRI (inhibicja wychwytu zwrotnego dopaminy, noradrenaliny i serotoniny), dawkowanie 15-30 mg. Bardzo euforyczne, bardzo fajne, też jeden z lepszych dyso. Ma dobre ratio dysocjacji i pobudzenia, może nie powiedziałbym 50/50, ale jak na moje upodobania to wypada lepiej od od poniższego PCPy.
3-Me-PCPy jest dość podobne do 3-MeO-PCE, podobne dawkowanie, podobny mechanizm działania, ale to jest moim zdaniem pod kątem efektów stymulant w pierwszej kolejności, dysocjant w drugiej, tutaj pobudzenie i euforia (choć nie taka pojebana jak przy jakichś klefach oczywiście) przeważa nad odklejką. Działa w dwoch etapach, najpierw jest stymulacji sporo i takie lekkie odklejenie, a potem po jakichś 1,5-2h, robi się troche więcej odklejenia, mniej pobudzenia. Nie wiem jaka to forma jest teraz na rynku, czy hcl czy freebase, ale kurwa czymkolwiek by to nie było, to to draństwo śmierdzi jak jakiś olej silnikowy czy coś, i mocno podrażnia nos, jak polecisz z tym za grubo to może i trochę krwi być.
MXiPr i MXPr są fajne, MXE to to nie jest, ale przyjemne, rozsądnie euforyczne jak na dysocjant i tak lekko energetyzujące, a nie jeb w łeb i leżysz w bezruchu patrząc w ściane
W rozsądnych ilościach nadawało się to u mnie na jakieś wyjście ze znajomymi, na imprezę czy coś. Przystępny dopek także dla amatorów dysocjantów, a ogólnie wart polecenia każdemu.2-FDCK to nic przełomowego ani niesłychanego, ale jeśli jeszcze nie próbowaleś, a masz okazję, to warto bo obecnie ta substancja prawie zniknęła z rynku, bo ONZ się do niej przyjebało i wydali zalecenie delegalizacji w każdym jednym panstwie czlonkowskim. Taka ketamina, tylko dlużej działająca od oryginału, i trochę ciężej zajebać kole, jest taka mniej dezorientująca.
Ostatnio myślałem nad stestowaniem paru nowych rzeczy takich jak 2-FXiPr (2-FDCK z izopropylem zamiast metylu), 3-FXE, 2-NENDCK (2-fdck z etylem zamiast metylu) albo jakichś 3-chloro/3-fluoro-PCE, albo HXE.
| Wiadomości w tym wątku |
|
Gdzie po dyso? O-pce - przez jimirison1 - 27.03.2026, 02:21
RE: Gdzie po dyso? O-pce - przez sagitta - 02.04.2026, 14:48
RE: Gdzie po dyso? O-pce - przez horsii - 14.04.2026, 22:23
RE: Gdzie po dyso? O-pce - przez jimirison1 - 15.04.2026, 03:48
RE: Gdzie po dyso? O-pce - przez horsii - 15.04.2026, 14:36
RE: Gdzie po dyso? O-pce - przez daniel776 - 18.04.2026, 15:42
RE: Gdzie po dyso? O-pce - przez kej9 - 28.04.2026, 20:24
|
