(11.06.2026, 12:34)kiertnik82 napisał(a): Na 3mmc przeżywałem większe bomby niżeli na 4mmc, lecz zdaję sobie sprawę, że 3mmc było brane "na początku kariery" z tego typu specyfikami i stąd mogła wynikać jego moc. Na tamte czasy (czyli jakieś 12 lat temu) najczęstszym słowem, gdy zaczynał się wjazd i pojawiał się rozmyty, klatkujący obraz było "ooo jaaaa"
Okay, ale jak wytłumaczyć fakt, iż po dłuższym niebraniu substancja podająca się za 3mmc wchodzi słabiej niż za legala, a na przykład alkohol lub marihuana jak klepała tak samo nadal klepie mimo upływu lat? Ewentualnie upływie okresu od detoksykacji? Albo czemu mefedron jebie śluzówkę na sam widok gdy mefedron za legala był łagodny dla nosa?