Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
Diagnoza ADHD oraz daleko idące marzycielskie plany.
04.07.2026, 16:04
Uwaga - odpowiadam jako JEDYNY NORMALNY NA FORUM:
1. Na chuj Ci testosteron? Masz ponad 40 lat i lekarz Ci zalecił? Czy chcesz sobie zjebać gospodarkę hormonalną w młodym wieku? Znowu droga na skróty - a tak z nałogów nie wyjdziesz.
2. Na ADHD żaden psychiatra nie zdiagnozuje Cię bez testu u psychologa (nie pamiętam nazwy) w kierunku ADHD oraz jeśli zachodzą inne zaburzenia psychiczne, lekarz najczęściej zaleci test na wykluczenie zaburzeń osobowości.
3. Ogólnie bez większego budżetu nie ma co się za to brać. Ja odkładam jeszcze z 2-3 miesiące, zanim będę mógł z tym ruszyć. ADHD jest chujowo traktowane w Polsce i wychodzi sie z błędnego założenia, że dokonuje się za dużej ilości diagnoz - a po prostu tyle osób z tym schorzeniem jest. Większość adhd-owców jest diagnozowana po 30stce.
4. NFZ to syf. Ogólnie to witamy w świecie psychiatrii na NFZ, gdzie poza chujową pomocą najsłabszych specjalistów (nikt ambitny nie idzie w pracę na NFZ) mało co jest refundowane. Niestety w Polsce problemy psychiczne leczy sie za pomocą wlasnych pieniędzy.
1. Na chuj Ci testosteron? Masz ponad 40 lat i lekarz Ci zalecił? Czy chcesz sobie zjebać gospodarkę hormonalną w młodym wieku? Znowu droga na skróty - a tak z nałogów nie wyjdziesz.
2. Na ADHD żaden psychiatra nie zdiagnozuje Cię bez testu u psychologa (nie pamiętam nazwy) w kierunku ADHD oraz jeśli zachodzą inne zaburzenia psychiczne, lekarz najczęściej zaleci test na wykluczenie zaburzeń osobowości.
3. Ogólnie bez większego budżetu nie ma co się za to brać. Ja odkładam jeszcze z 2-3 miesiące, zanim będę mógł z tym ruszyć. ADHD jest chujowo traktowane w Polsce i wychodzi sie z błędnego założenia, że dokonuje się za dużej ilości diagnoz - a po prostu tyle osób z tym schorzeniem jest. Większość adhd-owców jest diagnozowana po 30stce.
4. NFZ to syf. Ogólnie to witamy w świecie psychiatrii na NFZ, gdzie poza chujową pomocą najsłabszych specjalistów (nikt ambitny nie idzie w pracę na NFZ) mało co jest refundowane. Niestety w Polsce problemy psychiczne leczy sie za pomocą wlasnych pieniędzy.

