Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
Jak rzucić, gdy to cię kręci? Czy do końca życia będę ćpał, bo kocham tą moc?
5 godzin(y) temu
Kiedyś wydawało mi się oczywiste, ze nie będę mógł brać przez całe życie.
Teraz, im dłuższa jest moja abstynencja, tym bardziej staje się dla mnie jasne, jak trudne będzie jej utrzymanie.
Jest ciężko. Walczę ze sobą, czuję dużą ambiwalencję. Nie chce zaszkodzić sobie, nie chcę zawieść i stracić zaufania bliskich, ale jednocześnie tak tęsknię za tym stanem, że ostatnio codziennie wracam do tego myślami.
Co więcej, po wszystkich próbach zerwania z substancjami, terapii, wiem, że nie czułbym się tak komfortowo i beztrosko ćpając. To trochę jak żałoba - tęsknisz za czymś i wiesz zarazem, że tego nie dostaniesz. Furtka zamknęła się bezpowrotnie, a gdy sięgniesz po procha, będziesz żałował.
To jest właśnie uzależnienie.
Teraz, im dłuższa jest moja abstynencja, tym bardziej staje się dla mnie jasne, jak trudne będzie jej utrzymanie.
Jest ciężko. Walczę ze sobą, czuję dużą ambiwalencję. Nie chce zaszkodzić sobie, nie chcę zawieść i stracić zaufania bliskich, ale jednocześnie tak tęsknię za tym stanem, że ostatnio codziennie wracam do tego myślami.
Co więcej, po wszystkich próbach zerwania z substancjami, terapii, wiem, że nie czułbym się tak komfortowo i beztrosko ćpając. To trochę jak żałoba - tęsknisz za czymś i wiesz zarazem, że tego nie dostaniesz. Furtka zamknęła się bezpowrotnie, a gdy sięgniesz po procha, będziesz żałował.
To jest właśnie uzależnienie.

