Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
O dopalaczach nie na poważnie: Clobromazolam - preparat na wszystko
7 godzin(y) temu
![[Obrazek: 47e15bcd120ff07f717d82c9bfb91b65.png]](https://gekkk.co/storage/v/47e15bcd120ff07f717d82c9bfb91b65.png)
[Sceneria: gabinet lekarski. Otyły, lekko bujający się na boki, łysiejący lekarz w kitlu stoi za biurkiem na którym są jakieś dokumenty, laptop, słoik tabletek, segregatory i inne pierdoły]
Grafika na dole, w stylu takim, gdy ktoś wypowiada się np. w programie informacyjnym, przedstawia go w następujący sposób:
"Dr. Wojciech Paweł Sażem Kennedy
Psychiatra Anestezjolog"
Pasek po chwili znika i pan Wojciech zaczyna mówić...albo raczej próbować. Wojciecha rzuca na boki. Opiera się o ściane, i patrząc widzowi prosto w oczy, lub raczej prosto w obiektyw kamery, mówi:
"Dzieci... lubicie słodycze! Kurwa, pyszne lody. Mmm, lody, zimne, słodkie. Każde dzieci lubią lody. Prawda? No jeszcze kurwa nie widziałem gówniarza który by nie lubił lodów. W każdym razie, kiedyś mielismy takie lody. Ko.. Klonaz...... Nie, chwila..." - przerywa Wojciech, drapiąc się zakłopotany po głowie, próbując przypomnieć sobie co on w ogóle miał powiedziec.
Nagle z błyskiem w oku znowu patrzy prosto w kamerę, wykrzykując w euforii "Koral! Koral LODY KORAL! A ja, Klona powiedziałem, że klonazepam, ten lek dla dziadków, słyszeliście to?! Hahahahahah!" - ten szczyt komedii tak rozbawił Wojciecha że stojąc "w miarę" w pionie, przewrócił się za biurko, upadając na fotel lekarski łamiąc go z hukiem. Wojciech wpada całkowicie za biurko i przez chwilę go nie widzimy, słyszymy tylko bardzo długie, wściekłe "aaauuuaa, kuuurwaaa, kurwa! zajebane, gówno jebane!"
Po około 15 sekundach Wojciech wstaje, poturbowany ale dalej w duchu walki - i tego, że występowanie w takich telewizyjnych reklamach w przerwie w wypisywaniu recept na 20 pudełek tramadolu, to właśnie jego druga praca. Pracować musi. To oczywista oczywistość. Łapie się więc za biurko dwoma rękoma aby ustabilizować się, i kontynuuje:
"I te lody Koral miały taki slogan. ZAWSZE JEST PORA NA LODY KORAL!" - wykrzykującc to z taką radością, jakby kurwa wygrał milion Big Milków. Z trudem i wyraźnym bólem kręgosłupa w głosie, mówi dalej:
"I wiecie... ugh, no wiecie, do czego, zmierzam? Znaczy, no. Kurwa! słuchajcie uważnie!" - mówi Wojciech, walcząc z grawitacją która właśnie zaczęła zrzucać jego masywne ciało w prawo w kierunku 1,5 metrowej donicy z dość dużym, tropikalnym kwiatem.
Zanim zdążono zareagować, Wojciech efektownie wpierdolił się w doniczkę - oczywiście niszcząc ją. Wysypana z donicy ziemia jest na podłodze, kwiat złamany na pół, a niewątplwie droga porcelana w setkach fragmentów. Wojciech wstaje po raz kolejny, widocznie zamroczony i zmęczony. Ledwo oparł się o biurko. Jak już dobrze się go złapał, spojrzał znowu w obiektyw.
"ZAWSZE JEST PORA NA LODY KORAL. TO BYŁO KIEDYŚ. TERAZ SŁUCHAJCIE, ZANIM ZAPOMNĘ!" - krzyknął, podnosząc słoik tabletek który stał na biurku od początku reklamy. Pokazuje go do kamery i krzyczy "ZAWSZE JEST PORA NA CLOBROMAZOLAM!", po czym wyciąga bliżej nieokreśloną ilość tabletek i je połyka, dodając że "żrę je prawie codziennie, i dziś już wcześniej wjebałem pare i jest kurwa w kurwe, hahahaha, co nie? Kamerzysta! E! Powiedz że jest w chuj!"
Kamerzysta jednak bez słowa kontynuował rejestrację poczynań lekarza i nie potwierdził jego opinii, że jest "w chuj". Wściekły Wojciech, biorąc to za zniewagę, odparł - "a to spieradalaj leszczu. Sam jedną pigułę zeżarłeś przed kręceniem, bo przecież ci dałem. Drugiej nie dostaniesz. Przynajmniej nie za darm..."
Zanim Wojciech zdążył skończyć słowo "darmo", grawitacja oraz stężenie magicznego środka we krwi, zrobiły mu w zmowie okrutnego psikusa - nasz prezenter zachwiał się ponownie i zrobił dramatyczny upadek do tyłu, przeturlowując się przez biurko i rozbijając sobe głowę. Łuk brwiowy rozjebany. Krew się leje. Kamerzysta podbiega i rejestruje wstrząsające sceny mające miejsce, jednocześnie podając Wojciechowi kawałek ręcznka papierowego do czoła. Wojciech jeszcze chwilę temu tak urażony przez operatora kamery, odburknął "a weź spierdalaj, gnoju...", ale gdy strugi krwi sprawiły, że zaczął mieć problemy z widzeniem co się dzieje bezpośrednio przed nim, łapczywie chwycił ręcznik papierowy i zaczął wycierać twarz.
Po chwili ciszy, oszołomiony Wojciech Kennedy mówi "...kurwa... nie powinienem był walić 0,7 tego Jima Beama Red Staga przed tą reklamą... wy też nie mieszajcie takiego alko z clobromazolamem... Zawsze... zawsze jest pora na ... ekhu, ekhu, kurwa, ale boli.... pora, na clobromazolam! Ale nie zawsze na dodatek wysokoprocentowego alkoholu".
Kawałek ręcznika kuchennego był już cały ubrudzony, więc Wojciech zaczął wycierać krwawiącą twarz w swoją białą koszulę, dodając: "Ja wyzdrowieję, nie martwcie się. Clobromazolam tak leczy, i sprawia, że mam tak wyjebane na wszystko że mnie już teraz pierdoli totalnie ta rozkurwiona głowa - mówi Wojciech dalej leżąc cały obity i we krwi. "Pamiętajcie, że jest w kurwę i w chuj. I mnie jebie to. Bo to tak działa!"
Po momencie ciszy i niepokoju, nasz lekarz powoli wstaje, cały poobcierany, ubrudzony czarną ziemią do kwiatów oraz własną krwią, opiera się chwiejnie o biurko, i dalej kurczowo trzymając się swojej roli, dokańcza:
"Pamiętajcie. Clobromazolam. CLO-BRO-MA-ZO-LAM! Zapamiętajcie tę nazwę! W każdej aptece teraz to będzie zaraz. To jest hit. Lody Koral czy tam Klonal to taki huj mikrus w porównaniu do tej fantastycznej tabletki która leczy każdą bolączkę. I pamiętajcie, nim pognacie do apteki! Jak już musicie pić do tego, to piwo, dwa, czy coś - wódka, whisky, rum, bourbon odpada. Wino to ryzykowne terytorium ale nie tak niebezpieczne jak 0,7 40%. Wino można ale trzeba wiedzieć jak i znać swoje możliwości. To na tyle. Polecam wam wszystkim polakom ten środek, bo żyjemy w stresie, a stres trzeba wyjebać w chuj. Wtedy da się żyć. I jest super. Ja jeszcze po wyłączeniu kamery to se pierdolnę parę tabsów, akurat wczytają się jak dojadę do domu. I w sumie, proszę państwa, to to by było na tyle. Zachęcam was gorąco do korzystania z preparatu Clobromazolam i serdecznie pozdrawiam was widzowie ja, to znaczy się Dr. Wojciech Paweł Sażem Kennedy - Psychiatra Anestezjolog."
Na ekranie pojawia się grafika przedstawiająca kręcący się 3D słoik preparatu "Clobromazolam 1mg", oraz poniżej informacja że audycja ta była sponsorowana przez 绝对合法的医药中间体工厂 Co. Ltd., z Huaian, Jinhu county, Jiangsu, China.
[koniec reklamy]
| Wiadomości w tym wątku |
|
O dopalaczach nie na poważnie: Clobromazolam - preparat na wszystko - przez horsii - 7 godzin(y) temu
RE: O dopalaczach nie na poważnie: Clobromazolam - preparat na wszystko - przez smakosz - 2 godzin(y) temu
|
