Najlepszy narkotyk jaki wziąłeś w życiu ?
28.08.2026, 18:33
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.08.2026, 18:46 przez AnonimowyKamyk.
Powód edycji: Błędy przez brak koncentracji podczas pisania
)
Ciężko wybrać jeden najlepszy. Na pewno pierwsze zażycie specyfiku Funky było czymś, czego do końca życia nie zapomnę. Uwielbiam browna, metę i crack, ale skutki zażywania sprawiają że trudno nazwać je "najlepszym narkotykiem". Najlepszy byłby taki, który działa super przez dłuższy czas, subtelnie i niezauważalnie dla otoczenia poprawia samopoczucie, ale nie podnosi się tolerancja. Jak przy buprze. Dlatego bupra jest dla mnie bliska ideału, chociaż dużo jej brakuje.
Z doraźnych specyfików na pewno
też mam ogromny sentyment do MXE. Pamiętacie to?
Po wstrzyknięciu zamieniałem się w plastelinę, przepływałem przez różne wydarzenia w swojej przeszłości, akceptując że wszystko wydarzyło się wg najlepszego scenariusza, jaki tylko kosmos mógł dla mnie wymyślić. To były piękne i magiczne, wręcz uzdrawiające sesje.
Z doraźnych specyfików na pewno
też mam ogromny sentyment do MXE. Pamiętacie to?
Po wstrzyknięciu zamieniałem się w plastelinę, przepływałem przez różne wydarzenia w swojej przeszłości, akceptując że wszystko wydarzyło się wg najlepszego scenariusza, jaki tylko kosmos mógł dla mnie wymyślić. To były piękne i magiczne, wręcz uzdrawiające sesje.

