Stop Lot - Odstawienie
11.10.2026, 07:12
Detoks mój przymusowo wy trwał ponad 730 dni i opisując jak go przechodziłem byłby dluuuuugą opowieścią dramatyczną z początku do opowieści jak po strasznych skrętkach, schizach, omamach I to co może być najgorsze po odstawieniu wieloletnim, z pomocą medyczną która nie reagowała na to jak odcięli mnie od wszystkiego wraz z wjazdem do aś-zk i przeżyłem koszmar któy nikomu nie życzę.
Pierwsze 3 tygodnie na celi dostawałem hydroksyzyne, jedna sztuka dziennie i jakiś psychotrop który pomógł mi się bardziej odkleić.
Czułem się podle, odklejony, psychodela i urojenia oraz bezsenność tylko jakieś koszmarne myśli zamiast snu. I tak codziennie przez ok 3tygodnie non stop. VNie umiałem jeść, piłem tylko wodę i kuban herbaty, kromkę jadłem cały dzień. Miałem myśli że już z więzienia żywy nie wyjdę, tylko plastikowy worek i miałem momenty ze marzyłem o tym żeby umrzeć. Samopoczucie miałem jakbym miał zaraz umierać. Było tak bardzo drastycznie, ale do pewnego momentu.
Przetrwałem miesiąc na skretce, tym perfidnym stanie. Schudłem bardzo mocno, osłabiony, i nie do poznania, wyniszczony i twarz zapadnięta.
2 miesiące czasu później zacząłem dochodzić do siebie...
Byłem komunikatywny, w końcu zacząłem jeść i samopoczucie wracało do normy po lekku. Nie miałem ochoty na ćpanie, ale miejsce bardzo przytłaczało, to raczej nie dla mnie. Podsumowując to jest Panie i Panowie Detoks na Herdkorze.
Pierwsze 3 tygodnie na celi dostawałem hydroksyzyne, jedna sztuka dziennie i jakiś psychotrop który pomógł mi się bardziej odkleić.
Czułem się podle, odklejony, psychodela i urojenia oraz bezsenność tylko jakieś koszmarne myśli zamiast snu. I tak codziennie przez ok 3tygodnie non stop. VNie umiałem jeść, piłem tylko wodę i kuban herbaty, kromkę jadłem cały dzień. Miałem myśli że już z więzienia żywy nie wyjdę, tylko plastikowy worek i miałem momenty ze marzyłem o tym żeby umrzeć. Samopoczucie miałem jakbym miał zaraz umierać. Było tak bardzo drastycznie, ale do pewnego momentu.
Przetrwałem miesiąc na skretce, tym perfidnym stanie. Schudłem bardzo mocno, osłabiony, i nie do poznania, wyniszczony i twarz zapadnięta.
2 miesiące czasu później zacząłem dochodzić do siebie...
Byłem komunikatywny, w końcu zacząłem jeść i samopoczucie wracało do normy po lekku. Nie miałem ochoty na ćpanie, ale miejsce bardzo przytłaczało, to raczej nie dla mnie. Podsumowując to jest Panie i Panowie Detoks na Herdkorze.
Cuiusvis hominis est errare, nullius nisi insipientis in errore perseverare

