Kajabuza ekstra napisane, ciekawe doznanie. To jednak nie bylo delirium tremens. Przynajmniej klasyczne. Chyba, ze jestes alkoholikiem, ktorego ciagi trwaja rok i dluzej. A robia dzien przerwy. Najtansza wodka tez tego nie spowodowala. Bo jakosc slaba truje i tyle. Powiedz przyjacielu na czym jechales przed epizodem. I ile byles czysty przed piciem. W trakcie cos wrzucales? Twoj opis wskazuje na totalne wyplukanie z mikro , odwodnienie i deficyt neuroprzekaznikow. Uklad wspolczulny dostal po dupie. To znak, ze nie masz takiej tolerki na alko, by odstawka przynosila delirium. Trzesawki wiadomo. Ale haluny to przez wyplukanie i wniszczenie orgsnizmu. Sen po alko to nie sen. Do tego to antydepresant, wiec placze i smutki na takim wyplukaniu to norma. Faktycznie ciezka paranoja, ale nie szukalbym delirium.