19.05.2022, 01:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.05.2022, 01:24 przez Kajabuza.)
Beeniepatu nic wtedy nie brałem, piwkowałem wiadomo jak to za granicą po robocie. Później wieszła ta wóda jak rzuciłem robotę i czekałem na siano. Nie przypominam sobie żebym coś jadł przez ten tydzień poza wódką.
Wycieńczenie organizmu, odwodnienie, wypłukanie ze wszystkiego, brak snu.
Z tego co wiem już sam brak snu po kilku dobrach może wywoływać paranoje czy halucynacje.
Beeniepatu to było ponad 10 lat temu lekko a to był mój pierwszy tak długi maraton na urwanym. Wcześniej wiadomo, się czasami na melanżu wypiło do odcinki. Może to miało znaczenie, że organizm pierwszy raz doznał takiego szoku odstawiennego?