Ustka i wszystkie miejscowości które nie leżą nad zatoką Gdańską/Pucką są jeszcze w miarę spoko bo woda w zatoce to jest takie kurwa chemiczne szambo, coś a'la odpady po produkcji klefa
cała moja rodzina właśnie przez "syf" olała bałtyk, ale 2 lata temu byłam w ustce i było całkiem spoko ( no chyba, że ktoś nienawidzi zapachu ryb bo tam dupcy dobrze tym haha ), ale sama plaża jest czyściutka ( tzn wtedy była )
Dopóki mam zwierza, to wakacje u mnie odpadają i moje wyjazdy są przy okazji jakiegoś koncertu, więc w tym roku planuję weekend w Madrycie w październiku.
Podstawą odwagi w byciu sobą jest odwaga w byciu nielubianym.
Jeżeli przestanie mieć znaczenie, co ludzie myślą o tobie - sięgniesz po wolność