Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
Out of business 2k23
07.08.2025, 17:17
Nawrót ćpuński 3-5 sierpnia Roku Pańskiego 2025.
Ej, trzeba to wszystko rozbić na czynniki pierwsze. Jeśli chodzi o mindset to nie było źle, jednak za długo zwlekałem z wyjazdem po bankructwie na japku i tak oto zaskoczony umysł nie bronił się nawet szczególnie przed ćpaniem, mimo że wcześniej go nie planował i budowałem nawet pewne strategie, jak odmawiać bratu ćpania jak przyjdzie.Oto stało się, że wzięty z zaskoczenia przyjąłem dawkę kryształu bliżej nieokreślonego pochodzenia i wpadłem w cug, dzień potem przyszła bratu paczka i już nie było co ze mnie zbierać xD
Co się złożyło na cały problem? Maj, a jeśli mówimy o maju to kwiecień, kiedy chciałem podjąć kolejna działalność w rozwoju, ale ni z chuja ruszyć nie mogłem. Mój kursik był ledwo ledwo pchany do przodu (a to i tak dopiero od czerwca, bo w kwietniu nie ruszyłem nic).
Co dalej w konsekwencji? Dołek, nawrót depresyjny, spanie w maju po kilkanaście godzin, zaniedbywanie meczyków i granie może połowę z tego co było. W maju wyszedłem na około -1500 i dupa mocno piekła. W czerwcu miało się wszystko zmienić to początek znowu był kiepski, potem nagle trafiła się wyższa wygrana, ale to już było ZA PÓŹNO. W przeciągu - nie wiem - tygodnia może, zaczęło się kombinowanie ze stawkami, podbijanie, a zaraz po tym japko i szybkie zero. Tak oto zjebałem se główne źródło utrzymania od niemalże początku roku przez nieodpowiedzialne decyzję i utratę kontroli nad grą.
Powody?
- brak przerw w graniu (calych dni lub więcej),
- odpuszczanie jak nerwy przejmują kontrolę,
- brak terapii.
Krótka matematyka:
Niemądry hazard + japko = ćpanie i bankrut
Teraz wystarczy tylko odespać i kontynuować plany, bo:
- z busika będzie koło 9k,
- z zasiłku 6k,
- a jak wróci granie betków głowa to może nawet dojść kolejne 10k.
BONANZA KURWIE SYNY
11 godzin(y) temu
Dzień dobry wszystkim narkomanom.
Z uwagi na fakt, że wiele dobrego mnie w ostatnich dniach spotkalem i że z nawet najgorszych tarapatów wychodziłem obronną ręką - postanowiłem zakonczyc karierę forumową. Pożegnałem się juz z moimi hazardzistami, którzy bardzo mi przypominali równiez Was - co wcale nie powinno dziwić, gdyż zarówno hazard jak i narkotyki prowadzą do podobnych problemów.
Jak pisałem wcześniej na shoucie - z hajpem się nie żegnam, bo poziom zdemoralizowana tamtych osób przekroczył juz wszelkie możliwe granice. Gdybym chciał napisać pracę magisterską na podobny temat, to wystarczy parę tygodni spędzić na hajpie, żeby zdobyć materiał na to, jak narkotyki potrafią skurwić człowieka i odebrać mu jakąkolwiek moralność.
Wracając do Was, to mam do Was sentyment, bo mimo że Wam też czasem odpierdalało, też mi groziliscie, to jednak nie przestraszyliscie mnie tak bardzo, żeby sypać mi banami co tydzień i włączać akceptację postów - ze strachu ze napisze o kimś niewygodną prawdę.
Dużo frajdy z Wami miałem, żarówno jak jeszcze regularnie cpalem, jak i wtedy gdy walczyłem twardo z uzależnieniem i byłem uważany tu za szaleńca xD fajnie się wyzywało, trollowało, ale czas beztroski musi kiedyś minąć.
Postanowiłem postawić sobie poprzeczkę nieco wyżej i odmówić sobie takich przyjemności jak jałowe dyskusje czy proste wulgarne wypowiedzi.
Mega wiele uświadomił mi ostatni rok, najgorszy nawrót od wielu lat na chyba najgorszym syfie, jaki mogłem sobie wybrać. Proces układania mojego życia po takiej katastrofie dał mi zupełnie nowe spojrzenie na rzeczywistość. Od chuja jest tych pozytywów, nareszcie się również dowiedzialem, co tak naprawdę powinienem w sobie leczyć i w tę stronę zamierzam teraz podazyc - ale nie ma tam miejsca na uzywki czy jakieś hazard, nawet jeśli nie stosowane to obserwowane z boku.
Czas wybyć z tego mrocznego świata chorób psychicznych i złamanych życiorysów.
Wam wszystkim bez wyjątku życzę dużo zdrowia i siły, żeby rzucić w pizdę ten toksyczny syf, życzę odnalezienia swojej pasji, radości z normalnego życia, samych sukcesów na polach, na jakich zamierzacie się rozwijać.
Nigdy nie jest za późno na zmianę, niezależnie od tego, co inni by Wam o tym mówili.
Żegnam kurwa - adios.
Z uwagi na fakt, że wiele dobrego mnie w ostatnich dniach spotkalem i że z nawet najgorszych tarapatów wychodziłem obronną ręką - postanowiłem zakonczyc karierę forumową. Pożegnałem się juz z moimi hazardzistami, którzy bardzo mi przypominali równiez Was - co wcale nie powinno dziwić, gdyż zarówno hazard jak i narkotyki prowadzą do podobnych problemów.
Jak pisałem wcześniej na shoucie - z hajpem się nie żegnam, bo poziom zdemoralizowana tamtych osób przekroczył juz wszelkie możliwe granice. Gdybym chciał napisać pracę magisterską na podobny temat, to wystarczy parę tygodni spędzić na hajpie, żeby zdobyć materiał na to, jak narkotyki potrafią skurwić człowieka i odebrać mu jakąkolwiek moralność.
Wracając do Was, to mam do Was sentyment, bo mimo że Wam też czasem odpierdalało, też mi groziliscie, to jednak nie przestraszyliscie mnie tak bardzo, żeby sypać mi banami co tydzień i włączać akceptację postów - ze strachu ze napisze o kimś niewygodną prawdę.
Dużo frajdy z Wami miałem, żarówno jak jeszcze regularnie cpalem, jak i wtedy gdy walczyłem twardo z uzależnieniem i byłem uważany tu za szaleńca xD fajnie się wyzywało, trollowało, ale czas beztroski musi kiedyś minąć.
Postanowiłem postawić sobie poprzeczkę nieco wyżej i odmówić sobie takich przyjemności jak jałowe dyskusje czy proste wulgarne wypowiedzi.
Mega wiele uświadomił mi ostatni rok, najgorszy nawrót od wielu lat na chyba najgorszym syfie, jaki mogłem sobie wybrać. Proces układania mojego życia po takiej katastrofie dał mi zupełnie nowe spojrzenie na rzeczywistość. Od chuja jest tych pozytywów, nareszcie się również dowiedzialem, co tak naprawdę powinienem w sobie leczyć i w tę stronę zamierzam teraz podazyc - ale nie ma tam miejsca na uzywki czy jakieś hazard, nawet jeśli nie stosowane to obserwowane z boku.
Czas wybyć z tego mrocznego świata chorób psychicznych i złamanych życiorysów.
Wam wszystkim bez wyjątku życzę dużo zdrowia i siły, żeby rzucić w pizdę ten toksyczny syf, życzę odnalezienia swojej pasji, radości z normalnego życia, samych sukcesów na polach, na jakich zamierzacie się rozwijać.
Nigdy nie jest za późno na zmianę, niezależnie od tego, co inni by Wam o tym mówili.
Żegnam kurwa - adios.


