Mefedron, tylko dlatego ze nie miałam okazji testować a tyle dobrego o tym słyszę.
Stara wiśnię również, moja obecna tolerka mogłaby ją przyjąć gościnnie jak za pierwszym razem.
O to jedno proszę Boga, Niech mnie darzy szczęściem takiem: Jak badź pójdzie moja droga, Żebym nie był złym, próżniakiem!
"prawilny mefedron" nie rozumiem, prawilny, czyli jaki? A ten co jest dostępny w tej chwili i w clearnecie, i na darknecie to jest jakiś specjalnie niedojebany? Czy to po prostu takie westchnienie do tego, że 10 lat temu lepiej klepało bo nie wszyscy mieli mózgi wysmażone klefedr.... przepraszam - że wtedy po prostu proszki były lepsze, bo jak powszechnie wiadomo, wszystko było kiedyś lepsze, a teraz nie?